Topi…co? Topinambur.

Witajcie kochani :)!

Niech nie zmyli Was tytuł ;). Gdyż jest nieco…przewrotny :). Ale o tym za momencik.
Tak sobie myślimy, że już dużo o nas wiecie. O nas i o książce, rzecz jasna. Wiecie, że naszym celem było stworzenie przepisów na zdrowe i przepyszne dania dla niemowlaków, które będą ponadto szybkie i łatwe w przygotowaniu. Wiecie, że nie dodajemy cukru, soli, konserwantów ani sztucznych barwników w naszych przepisach. Wiecie, że przepisy wymyślałyśmy same, tak długo aż zgodnie uznałyśmy, że są gotowe. Gotowe, czyli pyszneeee :)!
Czy jest więc coś czego jeszcze nie wiecie ;)…? I tu pojawia się nasz tajemniczy TOPINAMBUR!
Możecie uznać nas za kulinarne ignorantki ;)…możecie ;).
Możecie uznać nas za kulinarne dno ;)…możecie ;).

Ale prawda jest taka, że topinambur do dziś brzmi dla mnie trochę jak pradawne zawołanie wojenne: „topi nam bur!”… To samo tyczy się nasion chia, które kojarzą mi się z małymi mrówkami oraz z quinoą, którą prędzej w pytaniu za milion nazwałabym rzeką w Azji, niż komosą ryżową :D…

Do czego zmierzam…Kochani – nie ujmujemy żadnej z tych egzotycznych rzeczy walorów czy to smakowych, czy też zdrowotnych. Nie mamy zamiaru dyskutować nad wyższością komosy nad siemieniem lnianym, lub na odwrót.
Chcemy tylko odpowiedzieć na pytanie, które kilka dni temu przewinęło się w naszych rozmowach z Wami.

NIE. NIE znajdziecie w naszych przepisach takiej egzotyki. Na próżno szukać u nas jarmużu lub tofu. Jedyną ekstrawagancją, na którą sobie pozwoliłyśmy był…batat :). Ziemniak taki ;)…

Czy to dobrze, że nie idziemy za szalonym trendem i modą? To pytanie pozostawimy bez odpowiedzi. Wy to ocenicie.
Naszym priorytetem było stworzenie książki kucharskiej, w której do zrobienia cudeńka wystarczy to, co akurat masz w lodówce :). My stawiamy na to, co każda mama ma na wyciągnięcie ręki – marchewkę, buraczka, brokuła, ziemniaczka, jabłko, gruszki.
Wierzymy w magiczną moc przypraw, ciekawych połączeń, ale przede wszystkim w nasze (nie)zwykłe polskie warzywa i owoce, którymi matka natura obdarowała nas baaardzo hojnie :).

A jeśli chodzi o topinambur, nadal pozostanie dla nas pradawnym zawołaniem wojennym ;)!
Tak więc TOPI-NAM -BUR kochani :)!

O&E

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem komentarza. Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne do zapobiegania spamowi. Zostałem poinformowany, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest M6+ Ewa Bajerek, Aleksandra Zima s.c. 32-242 Kraków, ul. Belwederczyków 5/44