apple
flowerpot
apple
flowerpot

Rozszerzanie diety.

Jest w macierzyństwie tak wiele spraw, które normalną matkę przyprawiają o tachykardię, o ścisk w żołądku, dreszczyk na plecach i pot na karku.
Tak wiele spraw, chwil i przeżyć, które z jednej strony cieszą i napełniają serca rodziców dumą, z drugiej zaś –onieśmielają, a czasami wręcz przerażają.
Wszystko co nowe, co pierwsze, przeżywamy najmocniej i najbardziej.

Pierwszy krzyk, niezapomniany, jedyny, mieszający się z Twoim krzykiem i Twoim bólem, pamiętasz go…tak dobrze pamiętasz…
Później pierwsza noc w domu, pierwsze łzy Twojego dziecka, które starałaś się wyzbierać…co do jednej… i schować głęboko w swoim sercu…
Pierwszy katar. Pierwszy upadek, pierwszy guz na czole. Pierwszy bunt. Pierwsze „nie”.
Pamiętasz tak doskonale, jakby to było wczoraj…

Aż w końcu pierwszy „inny” posiłek, pierwsza łyżeczka, pierwszy wybrudzony śliniak. Czas, gdy jako mama, czujesz pewne podekscytowanie tym, że Twój maluszek powoli, baaaardzo powoli dorasta. Wiesz, że już wkrótce usiądzie przy rodzinnym stole i zje z Wami cały posiłek.

Jako mama, chcesz by tak jak wszystko co mu ofiarowujesz, tak jak każda inna czynność, jak każdy inny etap życia Twojego dziecka, by i rozszerzanie diety
przebiegało jak najlepiej.

Dlatego szukasz, czytasz, sprawdzasz i porównujesz. Bo chcesz jak najlepiej. To jasne, w końcu jesteś mamą :).

Dlaczego więc Wam o tym wszystkim piszę? Dlaczego, skoro doskonale to wszystko wiecie?

Kochane Mamy…nie tak dawno natrafiłam, być może podobnie jak i Wy, na strony różnych osób reklamujących się jako specjalistów od rozszerzania diety niemowląt.
Trafiłam na takie strony i…uciekłam. Po kilku chwilach nabrałam głębokiego wdechu i wyłączyłam okno przeglądarki. Nie wiem czy bardziej ze strachu, czy ze złości…

Drogie Mamy! Nie chcę w tym miejscu nikogo dyskredytować. Nie chcę umniejszać niczyjego zawodu, ani kwalifikacji. Daleko mi od tego.

Drogie Mamy! Chciałabym jedynie coś Wam napisać, od serca. Jak mama mamie. Ale również jako mama, lekarka. WSZYSTKIE informacje medyczne, które zawiera nasza książka są poparte LATAMI doświadczeń. LATAMI obserwacji klinicznych. Nie na  kilku dzieciach, nie na setkach dzieci, ani nawet na tysiącach. To ogromne, wieloletnie obserwacje w kilkunastu krajach świata.
Wszystkie wytyczne i zalecenia to nie są tylko przemyślenia kilku doktorów, jak niektórzy sądzą…To są setki badań, setki prób, setki jak nie tysiące dowodów, zanim jakikolwiek autorytet w dziedzinie pediatrii się pod tym podpisze.
Wszystko to po to, by zapewnić moim, Twoim, naszym dzieciom NAJLEPSZY możliwy start.

Ktoś mi kiedyś powiedział, gdy upierałam się przy medycznych aspektach rozszerzania diety, że nieważne jak zrobi, jak poda, co wybierze dla swojego dziecka. W końcu – od tego nikt nie umrze.

Nie, nie umrze. Ale dziś już wiemy, że nasz metabolizm kształtuje się na całe życie w pierwszych trzech latach życia. Dziś wiemy, że to JAK jemy, CO podajemy naszym dzieciom, KIEDY i w JAKIEJ formie – ochroni je, zabezpieczy przed groźnymi chorobami i następstwami, lub nie.

Może właśnie dlatego, gdy czytam na stronie takiej lub innej, że ktoś proponuje mamom swój alternatywny schemat żywienia, swoje własne zalecenia, swoje przemyślenia, w którym wszystko przewrócone jest do góry nogami, gdzie wszystkie zasady stworzone przez profesorów pediatrii ktoś kwestionuje i tworzy nowe wytyczne, ot tak o…to sama nie wiem, czy bardziej ogarnia mnie strach, czy złość…

Kochane Mamy! Ja wiem, że chcecie jak najlepiej! Ja też :)!
Dlatego proszę Was, dla dobra Waszych maluszków -weryfikujcie wiedzę, szczególnie gdy odnosi się ona do dzieci…I szczególnie, gdy odnajdujecie ją w internecie. W miejscu, gdzie ktoś pisząc pseudonaukowe wywody nie podaje źródeł, gdy powołuje się na swoje przemyślenia lub obserwacje jedynie własnego dziecka. Bez względu na to, jaki ma tytuł, lub jakim tytułem się podpisuje…

Kochane Mamy! Właśnie dlatego powstała nasza książka. Właśnie dlatego są w niej porady lekarskie oparte na wytycznych, na dowodach, na najnowszych zaleceniach. Nie na moim osobistym odczuciu. Nie na moich obserwacjach. Na wieloletnim doświadczeniu i wiedzy profesorów pediatrii. Właśnie dlatego staramy się dotrzeć do jak najszerszego grona mam, by walczyć z obłudą, by zadbać o to by KAŻDA mama miała RZETELNĄ wiedzę na wyciągnięcie ręki.

Boli mnie, bardzo boli mnie, gdy ludzie kosztem zdrowia dzieci i niemowląt, kosztem prawdy, budują swoje kariery…
Ale też cieszy mnie, że tylu mądrych rodziców jest już z nami. Tyle osób zainwestowało w zdrowy rozwój swojego maluszka :). Dziękuję Wam za to… Dzięki temu wiem, że cały trud włożony w merytoryczne przygotowanie naszej książki miał sens :).

Wiem, że nie zbawimy całego świata… Ale każdy jeden maluszek, któremu pomożemy rozwijać się i wzrastać na 6+ to dla nas jak cały świat :)!!!

Ściskam Was wszystkie mądre mamy :)!

O.

Rozszerzanie diety

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem komentarza. Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne do zapobiegania spamowi. Zostałem poinformowany, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest M6+ Ewa Bajerek, Aleksandra Zima s.c. 32-242 Kraków, ul. Belwederczyków 5/44