b12
vegetables-1499906__340
b12
vegetables-1499906__340

#1 Czas na zmiany!

Kochani! Dziś pierwszy w ramach naszej akcji Mama na 6+ (#mamana6plus) artykuł z zakresu medycznego spojrzenia na żywienie niemowląt. Z całego serca zachęcam Was do poczytania, udostępnienia dalej, bo to naprawdę ważne sprawy! Dajcie znać, że jesteście z nami :)!
No to….Strartujemy :)!

Nie tak dawno, bo pod koniec 2017 r. pojawił się w prasie specjalistycznej artykuł szeroko omawiający wpływ jaki my, rodzice mamy na nasze dzieci. Już od pierwszych miesięcy życia. Ba! A nawet już od okresu życia płodowego. Wpływ nie tyle na samo dziecko, co na jego zdrowie, prawidłowe nawyki żywieniowe, jego dalsze wybory, decyzje kulinarne. W skrócie – na całe jego życie.
I o tym chciałabym Wam dziś opowiedzieć :).
Wszyscy doskonale wiemy, jak prawdziwe jest przysłowie „czym skorupka nasiąknie za młodu..”.
W świetle obecnych badań naukowych stwierdzenie to jest tak prawdziwe, jak chyba nigdy dotąd.
Autorzy artykułu podkreślają jak istotną rolę w CAŁYM naszym dorosłym życiu odgrywa etap dzieciństwa. I to właśnie nie tego, kiedy maluch ma 4, 5 lat, ale właśnie tego, gdy nas szkrab ma mniej niż roczek.
To właśnie zachowania kulinarne, których nauczymy wówczas naszego malca będą z nim przez kolejne lata i będę stanowiły podstawę jego wyborów w dorosłym życiu. Co więcej, autorzy przyznają zgodnie, że nawyki żywieniowe wyrobione w pierwszych latach życia utrzymują się od wieku niemowlęcego, aż do dorosłości.
Oczywiście, niezaprzeczalnym jest fakt, że na nasze zachowania zdrowotne, na naszą postawę i zdrowie wpływają zarówno:
1. czynniki wewnętrzne, takie jak: nasze geny, płeć, wiek, ale również
2. czynniki środowiskowe, takie jak: rodzina, rówieśnicy.
I to właśnie tym czynnikom przypisuje się coraz większy udział w modelowaniu naszego życia.
Już w chwili urodzenia nasze receptory smaku i węchu są naprawdę doskonale wykształcone. Jednak co ważne, ulegają zmianom w okresie dzieciństwa i dorastania.
Dla dzieci typowa jest skłonność do preferowania pokarmów bogatych w energię, smaków słodkich i słonych, a odrzucania pokarmów nowych, nieznanych, lub tych z posmakiem kwaśnym lub gorzkim (np. niektórych owoców lub warzyw).

Czy więc mamy cokolwiek do powiedzenia? Czy też po prostu mamy podawać dziecku tylko to, co polubi od pierwszej łyżeczki?

Zacznijmy więc od początku. Czyli od etapu, gdy nasze maluszki były prawdziwymi maluszkami, czyli mieszkały jeszcze pod sercem swojej mamy. Wówczas całe odżywianie dziecka odbywa się przy udziale pępowiny, czyli sznura naczyniowego, który nierozerwalnie łączy mamę z jej nienarodzonym dzieckiem. Czy wiecie, że taki maluszek pije płyn owodniowy, w którym sobie pływa :)? A płyn ten ma różne smaki, w zależności od tego co akurat zjadła mama :)?
Tak właśnie jest. Stąd wniosek naukowców, że zdrowa i bogata dieta przyszłej mamy, obfitująca w różne doświadczenia smakowe, wpływa znacząco na późniejsze preferencje smakowe małego dziecka. To jakby „przecieranie szlaków” dla małego człowieka, który kilka miesięcy później weźmie do ust pierwszy kęs pokarmu i…albo zje go ze smakiem, albo odrzuci go całkowicie. To właśnie w okresie życia płodowego trwa pierwszy etap modyfikowania pierwotnych smaków dziecka, właśnie przez to co spożywa jego mama, a tym samym co po części trafia do maluszka.
Idźmy dalej :).
Mija 9 miesięcy i rodzi się malutki człowiek. Najbardziej optymalnie byłoby, aby taki maluszek był karmiony naturalnie, tj. mlekiem mamy. I tu znów kilka słów o diecie mamy karmiącej i jej wpływie na dziecko.
Czas po narodzinach, kiedy maluszek pije mleko mamy to drugi etap modyfikowania jego skromnych upodobań. Jeśli wiec to możliwe, dieta mamy karmiącej powinna być bogata i różnorodna. Dzięki temu WIELOKROTNY KONTAKT Z RÓŻNYMI SMAKAMI POZYTYWNIE WPŁYWA NA ICH AKCEPTACJĘ PRZEZ NIEMOWLĘ W PÓŹNIEJSZYM CZASIE.
Duże badania obejmujące ponad 1100 par mama-dziecko dowiodły, iż maluszki mam jedzących różnorodnie, a jednocześnie karmiących swe dzieci piersią przez 6 miesięcy, w porównaniu z mami karmiącymi swe pociechy mlekiem modyfikowanym, mają zupełnie inne doświadczenia smakowe.
Dzieci karmione mieszanką mają dużo uboższe bodźce smakowe, niż te karmione piersią. Dzieci karmione sztucznie uczą się preferować smak mleka modyfikowanego, które podają mu rodzice i produktów o podobnym smaku w przyszłości.
Ponadto, karmienie piersią sprzyja wykształceniu u dziecka mechanizmów reagujących na sygnał głodu i sytości, co zmniejsza w przyszłości ryzyko otyłości (bo maluszek „na piersi” je na żądanie, czyli wówczas gdy poczuje głód, co przekłada na swoje późniejsze życie, nie jedząc o 15.00 bo pora na obiad, ale wówczas, gdy poczuje się głodnym).
Więc, o ile to tylko możliwe, karm swojego maluszka piersią przez pierwsze pół roku. Dbaj o swoją dietę, by była różnorodna- zarówno smakowo, jak i z uwagi na wartości odżywcze, witaminy i minerały.
Na koniec przejdźmy do etapu trzeciego, najważniejszego. Etapu, w którym maluszek SAM ZJADA nowe dania. Etapu rozszerzania diety, o który powinna zadbać każda mama w sposób szczególny. Pierwsze 1000 dni żywienia dziecka to czas , w którym programujemy swoje zdrowie, swój metabolizm, swoje nawyki. Pierwsze 1000 dni dziecka rzutuje na całe dalsze życie.
W okresie rozszerzania diety musimy pamiętać o tym, że naszego maluszka trzeba zwyczajnie NAUCZYĆ jeść :). I nie chodzi mi tylko o podawanie kawałeczków do buzi, obsługi widelczykiem lub łyżeczką – na to przyjdzie czas później. Na początku musimy nauczyć go SMAKÓW :).
Oczywiście, bazując na tym co napisałam wyżej, etap ciąży i karmienia piersią wspaniale przygotowują naszego szkraba na nowe doświadczenia kulinarne. Jeśli w brzuszku mamy poznał smak pomidorówki, buraczków i dyni, a później poprzez smak mleka miał kontakt z innymi smakami, które ufundowała mu mama, to etap rozszerzania diety powinien przejść jak po maśle ;).
Jak już wspomniałam wcześniej dzieci z gruntu wolą pokarmy słodkawe i znane. Niechęć do nowych pokarmów spowodowana jest głównie ich właściwościami sensorycznymi, tj. innym smakiem niż to co już znane,innym zapachem, teksturą i konsystencją.
Jest jednak w omawianym artykule jeden niezwykle ważny aspekt. Naukowcy bazując na obserwacjach niemowląt wykazali, iż MOŻNA ZMIENIĆ, ZMODYFIKOWAĆ naturalną „niechęć” dziecka do nowości. Jak to zrobić?
Otóż odpowiedź okazuje się zaskakująco prosta! W badaniach wykazano, że dziecko chętnie spożywa i lepiej ocenia nowy produkt, jeśli miało z nim wcześniej styczność kilkukrotnie.
I UWAGA! Większość rodziców zapytanych w tym badaniu podawało produkt kilka razy (najczęściej mniej niż 5x) i stwierdzało, że dziecko danej potrawy nie lubi.
Jak się okazuje, aby obiektywnie ocenić niechęć do danego produktu należałoby wykonać od 6 do 15 prób podania nowego smaku. Dopiero po takiej „nauce” można oczekiwać, że maluch albo definitywnie coś odrzuci ze swojego menu, albo nauczy się, że marchewka lub dynia też może być pyszna!
Na koniec jeszcze cytat z omawianego badania: „ Wczesne doświadczenia z pokarmami i dużej wartości odżywczej i różnorodnych smakach zwiększają prawdopodobieństwo wybierania przez dzieci zdrowej diety w późniejszych latach”.
Podsumowując można z entuzjazmem powiedzieć, że powyższe badania dają nadzieję, że nasze maluszki nigdy nie znajdą się w gronie przysłowiowych „niejadków”.
Wystarczy, że zapewnimy im odpowiedni start – od pierwszych chwil życia. Wystarczy, że zadbamy o odpowiednią dietę mamy w trakcie ciąży i laktacji. A w okresie rozszerzania diety…uzbroimy się w cierpliwość :). I z wiarą, uśmiechem na twarzy i spokojem będziemy podawać różnorodne owoce i warzywa po kilka, kilkanaście razy.
Dziś wiemy, że nie możemy poddawać się po pierwszej wyplutej łyżeczce. Ani nawet po piątej ;)… Bo wszystko o czym marzymy, czyli zdrowy rozwój naszego dziecka jest w zasięg naszej ręki :)!
———————————————————————————————————————————–
Na podstawie Medycyna Praktyczna, Pediatria 5 (113) 09-10. 2017 r. „Wpływ wczesnych doświadczeń smakowych na preferencje żywieniowe w późniejszych okresach życia”.
Valentina de Cosmi, Silvia Scaglioni, Carlo Agostoni

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych w związku z wysłaniem komentarza. Podanie danych jest dobrowolne ale niezbędne do zapobiegania spamowi. Zostałem poinformowany, że przysługuje mi prawo dostępu do swoich danych, możliwość ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania. Administratorem danych osobowych jest M6+ Ewa Bajerek, Aleksandra Zima s.c. 32-242 Kraków, ul. Belwederczyków 5/44